poniedziałek, 14 czerwca 2010

What if...?


Już od jakiegoś czasu miałem chęć coś napisać - głównie ze względu na ogromną ilość nowej-starej muzyki, która poruszyła mój umysł i serce.
Miłosne, niemiłosne, motywujące i dołujące - z każdego rodzaju, bo każdego rodzaju odczuć doświadczam i każdy często bardzo dobrze ilustruje i przekazuje słuchana przeze mnie muzyka.
Ciężkie czasy nastały, a swego rodzaju także lekkie. Ciężkie życiowo, lekkie duchowo. Wiadomo, że wszystko i tak 1000 razy się zmieni, poruszy, poprzestawia - ale cały chyba w tym urok życia, czyż nie? Nadzieja moja jest tylko jedna - że ta jedna stała stałą będzie.
Co do muzyki, bo to najważniejsze - najpierw mój hit na dziś:
Chris Brown - Crawl
A także ciąg dalszy i parę innych:
Craig David feat. Sting (live) - Rise & Fall
Paolo Nutini - Loving You
Oryginalne, a nie Timbalandowe Apologize by One Republic
White Stripes - Seven Nation Army
Oasis - Champagne Supernova
Eminem - Till I collapse
Robert Pattinson - To roam
The Verve vs. Jay-Z
Janusz Radek - Dziękuję za miłość
Absolutnie Alexi Murdoch - 12
O.S.T.R. - Mówiłaś mi...
Talib Kweli feat. Justin - The Nature
Polucjanci - Nie ma nas

Pewnie jeszcze trochę bym znalazł, ale na ten moment starczy, bo i tak nikomu nie będzie się chciało słuchać.
W każdym razie te wyżej polecam na pewno.
M ;*

0 komentarze:

Prześlij komentarz