piątek, 10 kwietnia 2009

Promieniujący uśmiech.


Ludzie dziś stronią od szczerego uśmiechu. Być może to wynika ze słabej higieny ustnej i poczucia wstydu wobec tego faktu, a być może po prostu z braku potrzeby uśmiechania się. Nie raz byłem pytany - Co się tak uśmiechasz? - na co ja, zawsze z uśmiechem - A tak, bez powodu. I tak trzeba. Starajmy się za wszelką cenę zachowywać pogodę ducha. Nikt nam za to nie zapłaci, nikt tego może nie docenić, jednak to samo się będzie nakręcać - im więcej będziesz się uśmiechał z własnej woli, tym częściej mimowolnie ten uśmiech na Twej twarzy pojawiać się będzie. Wiem, że jest dużo problemów. Wiem też, że tych dostrzegalnych, znaczących powodów do radości nie ma za wiele. Potem jednak będziemy żałować, że nie wycisnęliśmy więcej szczęścia i radości z chwil, które były bogate w zasoby uśmiechu i dobra. Po części potrzeba podejścia małego dziecka - który potrafi cieszyć się z najmniejszych rzeczy, docenić najmniejszy detal. Bo choć 'największym niebezpieczeństwem dla większości z nas nie jest to, że mierzymy za wysoko i nie osiągamy celu, ale to że mierzymy za nisko i cel osiągamy' to nie możemy zapominać, że oba typy są ważne. Nie jest kluczowym, by tylko mierzyć wysoko, ale by także mierzyć wysoko.
Mi teraz to bardzo łatwo pisać. Jako, że ja powód do uśmiechu mam i to nie bagatela. Dziś zostałem skomplementowany, że 'promieniuje ode mnie uśmiech'. Bije ode mnie blask? Czyżby to było zaraźliwe? Jeśli tak - to z mego źródła chcę zarażać się jak najczęściej, jak najdłużej.
Why so serious? i Let's put a smile on that face, czyli moje dwie ulubione kwestie Jokera z Dark Knighta miały co prawda wymowę i sens delikatnie różne od tego, który ja chciałbym wywołać, jednak ludziom, którzy nie oglądali Batmana to te dwa teksty mogą dać do myślenia.
Cieszmy się życiem. Mamy tylko jedno.
Uśmiechajmy się. To nic nie kosztuje.
Teraz już przejdźmy do muzyki - dzisiaj będzie to tylko szczypta, ale zawsze warto choć trochę odświeżyć zasoby muzyczne.
Marcin Rozynek - Najlepsze
Robert Janowski - Małe Szczęścia
Jako otucha. A także:
Andrzej Piaseczny - Chodź, przytul, przebacz
Kilijański i Kayah - Prócz Ciebie nic
Shayne Ward - No promises
Jako mój osobisty typ na dziś. Razem z Rozynkiem, bo Janowski już mi przeszedł, jakiś czas temu.
Smacznego.

She's my friend, she doesn't judge me
She has no idea I'm ugly
So I've absolutely nothing to hide
Because I'm so much prettier inside

Wesołych i pogodnych.
I mokrego.

Mój niegasnący [Blask of M<33]

2 komentarze: